Szczecinianie pomogli Jabłońskiemu

Wysokie, piąte miejsce zajął Karol Jabłoński w tegorocznych Sopot Match Race, będących jedną z sześciu eliminacji mistrzostw świata. Załogę stanowili żeglarze ze Szczecina.

W składzie jego teamu znalazło się trzech szczecińskich zawodników: Maciej Gonerko, Krzysztof Żełudziewicz i Łukasz „Czajnik” Czaja. Ten ostatni, występujący na co dzień w ekipie żeglarzy CKM Sailing, nie kryje radości. 

– Tak naprawdę wystartowałem dzięki Patrykowi Zbroi do którego zwrócił się Karol Jabłoński – przyznaje. -Przed regatami doszło do wspólnego treningu. Jabłoński sprawdzał jaki z Maćkiem i Krzysztofem reprezentujemy poziom. Po zakończeniu testu nie wiedzieliśmy jak nam poszło, jak wszystko ocenił. Karol jest bardzo wymagający. Okazało się, że zaprosił nas do dalszej współpracy.

„Czajnik” wspomina, że załoga zrobiła spore zamieszanie. Przed regatami byli mocno zestresowani, czuli ogromną presję. 

– Poszło naprawdę dobrze. Czy wystartuję jeszcze z Karolem? Nie mam pojęcia, zależy od niego. Na zakończenie powiedział, że chce wrócić za rok. Jeśli będzie możliwość – czemu nie. 

Karol Jabłoński jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich żeglarzy, ma na koncie wiele tytułów mistrza świata i europy. Ma też na koncie sukcesy w dużych regatach oceanicznych. 

Prestiż  
Wrzesień 2014